Adrenalina pulsowała w jej ciele, serce biło ze zdwojoną siłą.
Ostre wieczorne powietrze z bólem przedzierało się z jej gardła w stronę bolących płuc.
Twarz piekła od uderzeń gorąca, ciepły pot napływał do oczu.
Mięśnie napinały się zadając cierpienie przy każdym ruchu.
Niewątpliwie słabła.
Nie ucieknę, nigdy nie miałam szansy.
Znalazł mnie tu, znajdzie wszędzie.
Tyle, że ja nie zamierzam się poddać!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz